Avant od kuchni

Za lądami, za morzami, daleko na północ, na półwyspie skandynawskim ktoś kiedyś wpadł na doskonały pomysł. „A gdyby tak zacząć produkować ładowarki, ale nieduże, wręcz w wersji mini? Takie malutkie maszyny, które wszędzie by wjechały, skręciły w ciasnym zakręcie i mogły wykonywać wiele zróżnicowanych zadań… tak, to by było coś!”

Jak pomyślał, tak i zrobił. Risto Käkelä, bo o nim mowa, ponad 20 lat temu założył w Finlandii firmę AVANT. Wtedy małe przedsiębiorstwo, w 1991 roku produkujące zaledwie 80 maszyn rocznie, dzisiaj światowy lider wśród producentów kompaktowych ładowarek o masie własnej do 2 ton.

Obecnie dwie hale produkcyjne fińskiej fabryki, o łącznej powierzchni 2,5 ha, tygodniowo opuszcza 180 maszyn, a to za sprawą zaledwie 180 pracowników. Trzeba przyznać, że Finowie są bardzo wydajni – na jednego pracownika przypada jedna gotowa maszyna tygodniowo. Nieźle! Warto dodać, że taki wynik osiągają pracując na dwie zmiany. Aż strach pomyśleć, co by było, gdyby fabryka nie zasypiała, a maszyny produkowano non stop.

Skąd tak wysoka wydajność? Zaangażowanie i profesjonalizm pracowników to jedno, a drugie to nowoczesne wyposażenie hal produkcyjnych. Specjalistyczne 4 lasery z automatycznym magazynem wycinają z blachy o równej grubości elementy, które następnie trafiają na 2 linie malowania proszkowego. To właśnie tam każda miniładowarka AVANT nabiera barw, zielonych oczywiście! Do tego w fabryce uwija się 9 robotów, które wykonują aż 80% wszystkich prac spawalniczych.

Cały proces produkcyjny poprzedzony jest badaniem rynku i potrzeb Klientów. AVANT nigdy nie osiada na laurach, ciągle szuka lepszych rozwiązań.

Back to top