Najlepszy grunt to zaufanie

Pan Benedykt, właściciel firmy świadczącej usługi budowlane, nasze urządzenia kupuje „na raty”. Zaufał nam już 4 razy! Jego firma zajmuje się głównie budową chodników i parkingów. Obecnie w Olkuszu pracuje nad układaniem krawężników na niewielkim osiedlu domków jednorodzinnych.

Deszczowy dzień, pogoda pod psem, ale przecież nie jesteśmy z cukru, a już na pewno nie nasze maszyny! Pakujemy, więc koparkę łańcuchową Digga Hydrive do samochodu i udajemy się do Olkusza, gdzie czeka na nas Klient, Docieramy na miejsce. Cały czas leje, jednak pan Benedykt zdaje się nie zważać na złe warunki atmosferyczne. Wita nas z uśmiechem. Nie ma co czekać, czas przekazać nowy nabytek w ręce Klienta. Do dzieła!

Premierowego uruchomienia maszyny dokonał sam nabywca. Widać, że zna się na rzeczy. Pewnie zasiadł za sterami maszyny roboczej, sprawnie zdjął koparkę łańcuchową z samochodu i rozpoczął kopanie. Instrukcje naszego specjalisty były wręcz zbędne. Oczywiście Digga pokazała się od najlepszej strony. Praca w miękkim gruncie to dla niej pestka.

A coś trudniejszego? Proszę bardzo. Jak już okazało się, że koparka spokojnie radzi sobie w miękkim, gliniastym terenie, pan Benedykt postanowił postawić jej znacznie bardziej wymagające zadanie. Nieopodal, na placu budowy, został zrobiony nasyp z ziemi wymieszanej z kamieniami i gruzem. I tutaj Hydrive też nie zawiódł. Z łatwością wykopał równy rów odprowadzając jednocześnie urobek na obydwie strony wykopu.

Nie ma obaw – koparka łańcuchowa sprosta zadaniu, które czeka ją wkrótce w Kielcach. Została zakupiona specjalnie do budowy przydrożnej instalacji oświetleniowej w Kielcach. Wykop liniowy o długości 19km – to wyzwanie!

Pan Benedykt nie inwestuje w ciemno, nie kupuje kota w worku, najpierw wypożyczył od nas chwytak do układania kostki brukowej P01, sprawdził jak pracuje, przekonał się, że to właśnie to, czego szukał, po czym postanowił zakupić urządzenie. Z jego pomocą ułożył bruk na parkingu przy markecie w Przeworsku, w sumie 17 000 m2.

Kolejnym nabytkiem był chwytak wielofunkcyjny S100, który zadebiutował właśnie w Olkuszu! To był strzał w dziesiątkę. Któryś z moich pracowników powiedział, że tak samo szybko układa się krawężniki ręcznie, no to mu mówię: Tak? To proszę bardzo, możesz pracować ręcznie, nie musisz używać maszyny. Jakoś nie chciał – śmieje się pan Benedykt. To prawda, że przy lekkich krawężnikach, takich, które ważą do 60kg, być może nie ma dużej różnicy w wydajności. Zarówno ręcznie, jak i z pomocą chwytaka układamy 200 elementów na dzień. Jednak, kiedy przyjdzie układać ciężkie, ważące ponad 150 kg krawężniki, to już w ogóle nie ma porównania. Z chwytakiem ułożymy też 200 elementów, bez niego może z 50.

A wszystko zaczęło się od łyżki z mieszalnikiem do betonu. Dobrze sprawdza się wszędzie tam, gdzie beton jest drogi i bardziej opłaca się zrobić go samemu. Przy okazji nie trzeba mieszać go ręcznie – stwierdza pan Benedykt, który urządzenie wykorzystał, przede wszystkim, podczas budowy kanalizacji w Bielsku.

Podsumowując, gdybym nie był zadowolony ze współpracy z firmą Serafin to nie kupowałbym od Was kolejnych sprzętów. Chyba nie trzeba dodawać nic więcej.

Back to top